Sztab 4 DMar, planując zlecenie północnej części atolu, w środku zasadzie powielił program 7 DP. Głównym celem ówczesny dubel wyspy, oraz w środku rzeczywistości podwójna wyspa Roi-Namur, ulokowana na północnym krańcu atolu, pod czym obie jej części łączyła ławica piasku plus sztuczna estakada. W wilia właściwego lądowania, na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa okrętom floty inwazyjnej również rozstawienia baterii artylerii stromotorowej, miały utrzymywać się zajęte przylegające wysepki, na mapach operacyjnych występujące w charakterze Ivan (Mellu) także Jacob (Ennuebing - obecnie wyspy te, w charakterze większość wysp atolu, noszą inne nazwy). To przedwstępne uderzenie miała układać się "Grupa Desantowa Ivan" wobec dowództwem generała Underhilla do wnętrza składzie: wzmocniony 25. pmar, 14. pmar (artylerii), Kompania D (zwiadu) ze składu 4. batalionu czołgów również nieco dodatkowych pododdziałów.
O godz. 5.35 31 stycznia 1944 okręt sztandarowy kontradm. Conolly'ego "Appalachian", pospołu z konwojem jednostek transportowych dodatkowo okrętami Północnej Grupy Wsparcia, zajął pozycję na południowy zmrok od chwili wysepek. O godz. 6.51 krążownik "Biloxi" oraz pancernik "Maryland" otworzyły ogień. Lądowanie miały wzmacniać podobnie pancerniki "Tennessee" plus "Colorado", 3 krążowniki ciężkie, 1 lekki, 3 lotniskowce eskortowe, 18 niszczycieli także 3 poławiacze min. O 7.15 okręty przerwały nawałę, aby przekazać ewentualność 8-minutowego bombardowania samolotom z lotniskowców, po czym okręty znowu otworzyły pożoga do wnętrza kierunku Roi-Namur.
W tym czasie oddziały przeznaczone do desantu winowajca utrzymywać się przeładowane z transportowców do barek desantowych, przewiezione zbytnio ich pośrednictwem na LST także w tym miejscu zaokrętowane na armtraki. Jednakże wzburzone ogrom pokrzyżowało plany: asystent desantowe docierając do LST miały 2-godzinne opóźnienie. Jednocześnie na LST oraz amtrakach nastąpiło tyle awarii, że przyziemianie nieomal nie skończyło się fiaskiem. Jednak o 9.55 nastąpił desant, tudzież wewnątrz trzy godziny z kolei obie wysepki zostały oczyszczone także zabezpieczone, pod czym zabito 30 Japończyków, tudzież 5 wzięto do niewoli. Wczesnym popołudniem LVT wyładowały na wyspie Jacob 3. batalion 14. pmar (haubice 75 mm), tudzież LCM 4. batalion (haubice 155 mm) na Ivan.
Teraz przyszła szereg na trzy wysepki położone po przeciwnej (wschodniej) stronie Roi-Namur, i to jest Albert, Allen dodatkowo Abraham. Do wykonania tych zadań wyznaczone zostały bataliony 2. dodatkowo 3. 25. pmar. Czas lądowania na Albert oraz Allen wyznaczono na godz. 14.30, zaś na Abraham na 16.00. Wstępem do lądowania było oczyszczenie zbliżyć się do plaż z min, wobec jednoczesnym bombardowaniu z powietrza wszystkich trzech wysepek. Około południa, jak samoloty zakończyły swą misję, kanonada Albert także Allen podjęły dwójka niszczyciele "Haraden" również "Porterfield". Tymczasem ciężkie okręty ostrzeliwały Namur. Adm. Conolly wydał w środku tej sprawie odseparowany rozkaz: "Nakazuję "Maryland" zbliżyć się w charakterze najbliżej celów, celem zniszczenia baterii przeciwnika"[7], czym zdobył sobie zasłużony ksywa "Close-in Conolly" – dowódca, który do końca wojny nie zapomniał, że lądujący na plażach żołnierze liczą na bliskie zapomoga okrętów liniowych.
Mimo drobnych błędów przyziemianie odbyło się bez zakłóceń oraz pod słabym oporze Japończyków. 3. batalion do wnętrza ciągu 20 minut zajął Albert, zabijając wszystkich 10 żołnierzy przeciwnika, mimo to tracąc równolegle jednego zabitego plus siedmiu rannych. 2. batalion na Allen pył poniekąd większe trudności, skoro natknął się na pluton Japończyków, jakkolwiek po krótkiej walce oraz stracie siedmiu rannych, zabił wszystkich 24 nieprzyjaciół plus na tym zakończył oczyszczanie wyspy. Kompania G zajęła nadal niebronioną wysepkę Andrew (właściwie łachę piasku z kilkoma palmami) oraz na tym pierwsza odsetek operacji została zakończona. Do zmroku zainstalowano na wysepkach haubice 75 mm ze składu 1. również 2. batalionu 14. pmar. Wraz z zapadnięciem nocy wszystkie baterie na otaczających Roi-Namur wysepkach rozpoczęły zmasowany kanonada głównego celu kampanii.
Zajęcie wyspy Abraham okazało się tak jak łatwe. Zabito sześciu żołnierzy przeciwnika, zaś inni, korzystając z ciemności nocy, uciekli na Namur na wskroś 450-metrową płyciznę. W tej sytuacji wyspę zamieniono wewnątrz wysunięty ustęp ogniowy umieszczając w tym miejscu baterię B (5 sekcja 75 mm) 4. batalionu wsparcia, 15 działek przeciwpancernych 37 mm, 4 granatniki 81 mm, 9 granatników 60 mm plus 61 karabinów maszynowych.
Plan operacji desantowej zakładał jednoczesne przyziemianie na Roi (plaże Czerwona 2 dodatkowo Czerwona 3 – zestaw uderzeniowy 23. pmar) plus Namur (plaże Zielona 1 także Zielona 2 – zbiór uderzeniowy 24. pmar). Każdy z pułków pył przyziemiać dwoma batalionami (trzeci zostawić w środku rezerwie) o godz. 9.00 1 lutego. Wobec problemów technicznych pojazdów lądujących godzina lądowania musiano podwójnie przekładać.
Już o 6.50 rozpoczęła się uderzenie ogniowa, wobec czym, ramię w ramię haubic z okolicznych wysp, Roi ostrzeliwały: "Santa Fe", "Indianapolis", "Maryland", "Biloxi", "Mustin" także "Russell", zaś Namur: "Tennessee", "Colorado", "Louisville", "Mobile", "Morris" dodatkowo "Anderson". W przerwach do wnętrza ostrzale nadlatywały falami samoloty z lotniskowców dopełniając dzieła zniszczenia. O godz. 10.55 adm. Conolly kazał skasować wszystkie samoloty znad celu, ponieważ dymy zasłaniały w pełni widoczność.
Tymczasem źle działał utensylia łączności. Nadajniki również odbiorniki radiowe, zalewane na zmianę deszczem plus wodą morską, odmawiały posłuszeństwa. Wszystkie pododdziały meldowały podobne problemy, niemniej jednak wbrew to o 11.12 padł surowa instrukcja rozpoczęcia operacji desantowej. O godz. 11.33 pierwsza fala amtraków była przedtem na Roi także dotarła do rowu przeciwczołgowego otwierając pożoga do wszystkich widocznych na wyspie celów.
O 11.50 pierwsze danie dwójka fale piechoty wyszły zanim amtraki również zajęły pozycje do ataku wewnątrz otchłań pozycji nieprzyjaciela. Opór do tej pory określono jak "niezwykle słaby". Jedyny strzelanina czołowe oddziały odbierały z tyłu, od chwili własnych jednostek desantowych strzelających przez linie marines. Dymy z płonących składów paliwa przesłaniały w pełni widoczność.
Największe znaczenie miało uderzenie 2. batalionu 23. pmar na prawym skrzydle. Batalion pył przezwyciężyć płaski oraz szczerze odkryty okręg lotniska również trafić do znajdującego się do wnętrza pobliżu północnego brzegu wyspy zespołu zabudowań bazy lotniczej. To najście wspierały amtraki dodatkowo większość lekkich czołgów przydzielonych pułkowi. Część z nich utknęła niemniej na rafie 200 metrów od momentu brzegu, niemniej jednak wszystkie – brnąc w środku wodzie głębokiej na dookoła 160 cm – dotarły bez szwanku do brzegu, przekroczyły wyrobisko przeciwczołgowy dodatkowo uformowane do wnętrza tyralierę ruszyły na skroś lotnisko, poprzedzając linie piechoty. Poza jednym schronem bojowym na wschodnim wybrzeżu dodatkowo kilkoma punktami oporu na północnym zachodzie, przeciwnik do wnętrza zasadzie nie istniał, niemniej jednak marines poruszali się zwłaszcza ostrożnie.
W ciągu godziny osiągnięto pierwszą wyznaczoną granicę natarcia, położoną 250-300 metrów od czasu brzegu. W związku z trudnościami wewnątrz łączności oddziały posuwały się potem bez rozkazu z góry, zaś komenda nie wiedziało, gdzie one są. Dopiero o 13.11 kierownik 23. pmar znalazł się na brzegu, skądże poinformował gen. Schmidta o postępach natarcia dodatkowo braku oporu.
O godz. 16.00 czołowe oddziały natknęły się na dwójka żelbetonowe budynki poniekąd nietknięte wskroś bombardowania, aliści również w tym miejscu nie napotkano oporu, oraz za znaleziono jeno nieco ciał japońskich żołnierzy. O 18.00, zabiwszy kilku ostatnich obrońców, towarzystwo C dotarła do północnozachodniego krańca wyspy oraz podjęła przygotowania do ubezpieczenia pozycji na noc. Straty całego batalionu od chwili chwili lądowania wyniosły trzech zabitych także jedenastu rannych.
Podobne dotychczasowy postępy na pozostałych odcinkach plus jedyne straty poniesione na wskroś marines poprzedni efektem własnego ognia. Do wieczora cała wyspa została zajęta, tudzież dzień najbliższy święty został na oczyszczanie terenu. Zgodnie z opinią dowódcy 2. batalionu 23. pmar, 250 Japończyków z 400 obecnych na wyspie zginęło do wnętrza wyniku bombardowania przygotowawczego, natomiast dalszych 100 w środku wyniku ognia haubic z okolicznych wysepek.
Lądowanie na Namur miało proces podobny. Pierwsze raporty mówiły o słabym ewentualnie wręcz o braku oporu. Ten jednak, w środku miarę upływu czasu, narastał. Nie był to wszelako tarcie zorganizowany, tymczasem znamiennie spowalniał natarcie. W dodatku oddziały nie miały wsparcia ze strony czołgów, które utykały w środku sypkim piasku również lejach po bombach. W rezultacie pierwszą linię graniczną natarcia osiągnięto tylko wokół godz. 16, zaś zupa czołgi weszły do akcji nie wprzódy niż o 16.15. Niektóre elementy 24. pmar, napotykając przerywany pożar z broni maszynowej także strzeleckiej, posunęły się do wnętrza głębia nie nadal niż 170 metrów od chwili plaży.
Krótko po godz. 13.00 na odcinku kompanii F doszło do tragicznego wypadku, spowodowanego na wskroś saperów, którzy podjęli się zniszczenia żelbetonowego bunkra, wewnątrz rzeczywistości składu głowic torped. W wyniku eksplozji zginęło wokół 20 ludzi zaś z okładem stu odniosło rany. W parę minut następnie doszło do dwóch dalszych – słabszych – eksplozji na tym samym odcinku. Ponad 50% strat poniesionych wskroś 2. batalion 24 pmar spowodowały te właśnie eksplozje.
Krótko nim zmierzchem zupa czołgi znalazły się pod północnym brzegu wyspy, tymczasem po ataku, jakiego dokonała zgrupowanie Japończyków zabijając dowódcę plus kierowcę jednego z pojazdów, pozostałe wycofały się przy osłonę własnej piechoty. W ciągu nocy nastąpił rzesza samobójczych zamachów – zarówno z linii frontu, w charakterze oraz z tyłów – wywołujących szalony płomień marines we wszystkich kierunkach, co zwiększało straty własne.
Rano postępy wsparły czołgi zajęte najpierw na Roi, natomiast o godz. 12.15 konfrontacja została zakończona. O 14.18 gen. Schmidt oficjalnie ogłosił finał walki na północnym obszarze atolu Kwajalein. Straty 4 DMar wyniosły 190 zabitych dodatkowo 527 rannych. Nieprzyjaciel stracił 3472 zabitych również 91 wziętych do niewoli, wewnątrz tym 40 robotników koreańskich.