Po zapadnięciu zmierzchu do ostrzału haubic dołączyły okręty. Główna wyspa była ostrzeliwana wskroś pancerniki "Idaho", "New Mexico", krążownik "San Francisco", także towarzyszące im niszczyciele (ostrzał wysepki Burton prowadził niszczyciel "Hall"). Jednocześnie pododdziały ze składu 32. oraz 184. pułku piechoty schodziły z pokładów transportowców na LST, żeby zegnać nocna pora po części na zewnątrz atolu, po części zaś na wodach laguny z rozkazem powrotu do regionów koncentracji o godz. 5.30.
Nowością wewnątrz desantowych operacjach morskich było propedeutyka do akcji specjalnych zespołów mających, w zasadzie wobec pomocy ładunków wybuchowych, wyrywać przeszkody podwodne na podejściach do plaż do wnętrza miejscach lądowania. Zespoły te, poruszające się na gumowych pontonach wewnątrz odległości do 300 metrów odkąd plaż oraz osłaniane ogniem pancerników "Pennsylvania" także "Mississippi", stwierdziły, że wcięcie raf zezwala na przyziemianie dodatkowo że żadnych przeszkód wewnątrz wodzie nie ma, po czym bez strat wróciły na jednostki macierzyste. W tej sytuacji adm. Turner wydał polecenie rozpoczęcia desantu na wyspie Kwajalein 1 lutego o godz. 9.30.
O godzinie 6.18, wbrew częstych szkwałów plus skromnie wiszących chmur ograniczających widoczność, Pennsylvania oraz Mississippi również pozostałe okręty grupy wsparcia podeszły na ok. 1500 metrów od czasu brzegu dodatkowo rozpoczęły nieopanowany kanonada zachodniego krańca wyspy. Niszczyciele "Ringgold" dodatkowo "Sigsbee" weszły do laguny z zadaniem odcięcia Kwajalein od chwili reszty atolu.
Bombardowanie przygotowawcze nie miało sobie równych do wnętrza historii dotychczasowych operacji desantowych. Na cele wewnątrz rejonach lądowania spadały dwójka pociski na sekundę. Pociski z wydział 350 mm z powodzeniem rozbijały umocnienia żelbetonowe, 200- dodatkowo 125-milimetrowe rozbijały lżejsze schrony bojowe także niszczyły gęste, tropikalne poszycie zalesionej wyspy. Na przestrzeń w środku pobliżu plaż desantu spadło w sumie 7 000 pocisków artylerii okrętowej. Artyleria polowa z Carlson wystrzeliła do wnętrza tym czasie wokół 29 000 pocisków. Do tego doszło niedługo bombardowanie z powietrza. O godz. 8.10 nadleciało szóstka Liberatorów z 392. dywizjonu bombowego z Apamama, które zrzuciły piętnaście tonowych oraz półtonowych bomb na umocnienia również stanowiska artylerii na północnowschodnim krańcu wyspy. Po Liberatorach ponad Kwajalein nadleciało 96 samolotów bombowych, torpedowych również myśliwskich z lotniskowców "Enterprise", "Yorktown", "Belleau Wood", "Manila Bay", "Corregidor" również "Coral Sea", bombardując również ostrzeliwując z broni pokładowej nietknięty obszar. Efektem tej nawały ogniowej było uczynienie z Kwajalein kompletnego rumowiska. Jak mówił jeden ze świadków "wyspa wyglądała tak, w rodzaju szycha uniósł ją na wysokość 20 000 stóp oraz upuścił"[5].