Na Kwajalein znajdowała się jedna szlak komunikacyjny główna obiegająca całą wyspę, do wnętrza odległości dookoła 100 metrów odkąd brzegu. Planiści amerykańcy nazwali (na potrzeby kampanii) jej proporcja północną, bliższą lagunie, Drogą Willa, zaś południową Drogą Wallace'a. Obie łączyło dookoła dwudziestu krótszych dróg prostopadłych. Mniej więcej w środku połowie długości wyspy także równolegle do jej oceanicznego wybrzeża znajdowało się niewielkie lotnisko do wnętrza trakcie budowy. Zaledwie 1/8 pasa startowego została, do chwili uderzenia amerykańskiego, pokryta betonową nawierzchnią.
Zaopatrzenie na wyspę docierało przez zrobiony z drewna pomost, wewnątrz kształcie litery "H", wyprowadzony wewnątrz wody laguny stricte na wysokości północnego krańca lotniska. Na mapach określono go w charakterze Central Pier. Drugi pomost, znacznie dłuższy, asygnowany na rzecz jednostek oceanicznych, wychodził w środku wody laguny dookoła półtora kilometra nadal dodatkowo puder szkic kija hokejowego. Nazwano go Nob Pier.
Na Kwajalein istniały trzy obszary wolne od momentu gęstej roślinności: wokół lotniska, na zmrok od momentu niego dodatkowo na północy. Pośrodku obszaru zachodniego, nazwanego Wart Area, znajdowała się stacja radio-nasłuchu, na północy zaś wznosiła się większość zbudowanych na wskroś Japończyków budowli, do wnętrza tym też obronnych. Dojście do nich blokował zauważalny na zdjęciach wykop przeciwczołgowy.
Wkrótce po umocnieniu przyczółka czołowe plutony obu batalionów uderzeniowych ruszyły z podstaw wyjściowych na wysokości pętli umiłowany głównej każdorazowo bez wystarczającego wsparcia czołgowego, jednak tarcie był w taki sposób słaby, że do godziny 13.30 oddziały przekroczyły Drogę Wilmy (droga łącznikowa na zmrok od czasu lotniska) naliczywszy po drodze 250 ciał Japończyków zabitych w środku wyniku bombardowań.
Po południu, pospołu ze zbliżaniem się do lotniska, tarcie – w szczególności na prawym skrzydle (1. batalion 32. pp) – zaczął narastać. Natrafiono na spory żelbetonowy bunkier, którego załogę zniszczono zaledwie pod wsparciu dwóch lekkich czołgów oraz ich miotaczy płomieni. Dalsze reduty nieprzyjaciela wspaniały się obsadzone, oraz spostrzeżenie lotnicza donosiła o koncentracji jakichś sił japońskich pośrodku lotniskiem zaś brzegiem od czasu strony oceanu. Nieodzowne okazało się zapomoga artyleryjskie z wyspy Carlson, które trwało od momentu 14.05 do 14.25 także znowu od momentu 15.15 do 15.40. Wszystkie umocnienia japońskie zostały w środku tym regionie zniszczone wewnątrz czasie bombardowań, jednakże obrońcy każdorazowo tkwili do wnętrza ruinach, prowadząc nękający płomień z broni strzeleckiej także maszynowej, co jeszcze z większym natężeniem spowalniało rata natarcia. Wreszcie naokoło godziny 18.00 nastąpił zakłócanie w środku pododdziałach, które przestały poruszać się naprzód. W związku z tym dowódcy obu batalionów ustalili, że trzeba ugruntować się na zajętym terenie, zabezpieczyć tyły oraz zacząć od nowa napad następnego dnia rano. Okazało się pod tym, że straty poniesione tego dnia były, do wnętrza porównaniu z pierwszym dniem operacji, raczej znaczne oraz wyniosły 7 zabitych oraz 23 rannych w środku 32. pp i 10 zabitych także 13 rannych do wnętrza 184. pp. Straty wśród Japończyków to 500 zabitych[6] także 11 ujętych robotników koreańskich.
Po zmroku znaczna wartość Japończyków, którzy dzień starali się trwać dłużej niż wewnątrz ruinach, wyszła żeby – do wnętrza seriach samobójczych ataków – obsiać zgiełk wśród nieprzyjaciół. Pojedynczo oznacza to niewielkimi grupkami przenikali wśród pozycjami żołnierzy pierwszej linii, w szczególności na styku obu batalionów szturmowych, ażeby nacierać obszary biwakowe pododdziałów na głębokich tyłach. Jeden z żołnierzy japońskich został zabity nieco metrów od chwili plaży lądowania. Spośród nocnych ataków jeden omal nie zakończył się klęską Amerykanów. Był wymierzony przeciwko 3. batalionowi 184. pp oraz rozpoczął się o 1.30 powyżej ranem. Wykorzystując gwałtowną ulewę Japończycy uderzyli na stanowiska kompanii L. Trzy pociski moździerzowe spadły na urząd ciężkiego karabinu maszynowego (ckm) raniąc kilku żołnierzy również zabijając jednego, pod ręką chuchrowaty został równy karabin mechaniczny (lkm), co wystarczyło aby 1. pluton kompanii wycofał się w środku panice. Gdy niemniej jednak grupy Japończyków zaczęły szerzyć się plus najeżdżać ze skrzydła stanowiska 2. plutonu, szybko stężały z innej kompanii ckm pozwolił zaczopować powstałą lukę. Uzupełnienia w środku postaci plutonów kompanii C, dwójka dodatkowe karabiny maszynowe dodatkowo natychmiastowa natarcie artyleryjska na przedpole 184. pułku pozwoliły przyswoić sobie sytuację.
Nad ranem funkcjonowanie nieprzyjaciela zaczęła z wolna wygasać, niemniej jednak tuż przedtem świtem pocisk z granatnika trafił bez owijania w bawełnę urząd ckm-u kompanii L zabijając sześciu ludzi. Około 6.00 odrębny pocisk spadł na urząd porcja przeciwpancernego kompanii F zabijając dwóch, raniąc jednego żołnierza oraz uszkadzając działo. 3. batalion 184. pp został po tej nocy wycofany na tyły mając 14 zabitych również 54 rannych. Jego rolę przejął 2. batalion. W 32. pułku 2. batalion, który pozostał na pozycji, pył pozostać zluzowany do wnętrza godzinach późniejszych.
Poranna zebranie do wnętrza dowództwie 7. dywizji przyczyniła się do lepszej koordynacji działań między 32. również 184. pp, co do wnętrza dniu poprzednim kategorycznie szwankowało. Od tej chwili pododdziały stykowe nacierających batalionów miały popierać trwały dodatkowo prosty kontakt.
Uderzenie, które nastąpiło o godz. 7.15 po krótkim przygotowaniu artyleryjskim, miało na celu wdarcie się jako najpóźniej na północ. Pierwszym celem było zimna krew całego lotniska (32. pp) także dotarcie do Central Pier (184. pp). Jednocześnie północny kres wyspy, aż do godz. 8.00, był bombardowany plus ostrzeliwany na wskroś samoloty z lotniskowców.
Natarcie 184. pp posuwało się nadzwyczaj żwawo na odcinku pierwszych dwustu metrów, mimo to tutaj zostało powstrzymane wskroś lepki płomień karabinowy. Japońscy strzelcy wyborowi strzelali z ruin budynków także zza zwałów pni powalonych drzew, pomimo tego nie był to płomień za skuteczny. O godz. 9.00 osiągnięto Central Pier plus kontynuowano atak. Za czołowymi kompaniami szli żołnierze 1. batalionu przeszukując kraina także likwidując ostatnie gniazda oporu. Posuwające się tuż zbytnio pieszo czołgi ostrzeliwały z kaemów szczyty palm, gdzie mogli kryć się japońscy snajperzy dodatkowo ogniem swych sekcja 75 mm niszczyły odkryte na wskroś piechotę umocnienia. Do godziny 10.40 osiągnięta została droga łącznikowa Carla (około 100 metrów zbyt lotniskiem), poniżej czym straty wyniosły 25 zabitych plus rannych. Na przeciwległym, oceanicznym brzegu wyspy 2. batalion 32. pp natrafił na nieoznakowany wykop przeciwczołgowy biegnący na ukos od chwili pasa startowego do drogi Wallace'a, co zmusiło czołgi do objazdu plus wstrzymało na 15 minut ofensywa piechoty, aliści o godz. 10.40 czołowe kompanie dotarły do drogi Carla.
Teraz, wobec znacznych postępów wewnątrz godzinach rannych, rozpoczęła się druga etap ataku. By spełnić następną drogę łącznikową, nazwaną Nora, należało przejść wokół 300 metrów, poniżej czym wewnątrz rejonie tym znajdował się przepastny dodatkowo długi wykop przeciwczołgowy dodatkowo uporządkowanie silnych umocnień oznakowanych na mapach jak Corn Strong Point (CSP), rozbudowanych w środku rozpadlina na naokoło 100 metrów dodatkowo składający się – według danych wywiadu – z trzech schronów bojowych, dwóch otwartych stanowisk haubicoarmat także siedmiu gniazd ckm. Wszystko połączone rowami łącznikowymi również uzupełnione składami zaopatrzenia. Tutaj komenda 7. dywizji spodziewało się najsilniejszego oporu.
Natarcie, zaplanowane na godz. 12.45, uległo opóźnieniu z różnych przyczyn również ruszyło tylko o 14.00, oraz poprzedzone zostało nawałą ogniową haubic z Carlson plus Kwajalein (gdzie przedtem przerzucono 145. batalion artylerii dywizyjnej) również bombardowaniem z morza dodatkowo z powietrza. Postępy tego natarcia doprowadziły do opanowania CSP wewnątrz ciągu zaledwie 35 minut niby bez strat własnych. Japończycy siedzieli ukryci wewnątrz swych schronach, nie odpowiadając ani na strzały, ani na wezwania do poddania się. W tej sytuacji wprowadzeni do akcji saperzy wysadzali do wnętrza powietrze pozycję po pozycji. W wyniku akcji wzięto jednego jeńca także naliczono przeszło setka ciał zabitych nieprzyjaciół.
Tymczasem powyżej laguną 184. pp – po początkowych sukcesach – natrafił na szalenie twardy jak stal tarcie plus wobec braku osłony czołgów (detaszowanych czasowo do wsparcia natarcia na CSP) stracił w środku krótkim czasie z okładem sześćdziesięciu zabitych plus rannych, do wnętrza tym dowódcę kompanii F. Została niewiasta wnet zluzowana wskroś kompanię G, napad tego dnia nie był aliści kontynuowany, bo czołgi, które wróciły mniej więcej po godzinie, powinno się było odprawić na tyły celem uzupełnienia paliwa oraz amunicji.
W rezultacie postępy tego dnia – w szczególności na odcinku 184. pp – poprzedni nieznaczne, jak bądź według szacunkowych obliczeń sztabu siły obrońców zostały niejako wyczerpane. Ich straty obliczano na 1000-1200. Jeden z jeńców zeznał, że wszystkie umocnienia są zrujnowane, i powiązanie nie istnieje.
W ciągu nadchodzącej nocy spodziewano się ponownych ataków samobójczych, lecz te nie nastąpiły. Noc minęła spokojnie, bodaj nie obyło się bez strat. Do najgroźniejszego wypadku doszło na jednym ze stanowisk artyleryjskich, gdzie nastąpiło rozerwanie działa oraz zapłon skrzyń z amunicją. Jeden człek zginął na miejscu, szesnastu innych odniosło rany, z czego trzech rychło zmarło.
Zdaniem dowódcy 7 DP trzecia część dzień puder sprowadzić rozstrzygnięcie. Generał Charles H. Corlett nakazał obu pułkom inicjacja zmasowanego ataku o godz. 7.15 również finisz akcji do godz. 15.00. Tymczasem nim atakującymi było w dalszym ciągu więcej niż 2000 metrów wyginającej się w kierunku północy plus zwężającej wyspy, zaś do najbliższego wyznaczonego celu – Nob Pier – 1500 metrów. Przedinwazyjne zdjęcia lotnicze nie dawały pełnego obrazu ze względu na gęste zalesienie obszaru ponad laguną, wskazywały z kolei dwa silne pozycje obronne na linii natarcia 32. pp.
Atak, kierowany na skroś gęsto zabudowany przestrzeń oznakowany na mapach w charakterze Admiralty Area, poprzedziła 10-minutowa agresja artyleryjska. Natarcie kompanii K także I 1. batalionu 32. pp posuwało się bez oporu na wskroś więcej niż 200 metrów. Dopiero w tym miejscu trafiono na duży, żelbetonowy kryjówka bojowy, który żołnierze obu kompanii minęli wobec osłoną drzew, do zniszczenia celu pozostawiając pluton wsparcia kompanii K również dwójka czołgi. Posuwanie się batalionu nie było jednakże w taki sposób szybkie, jako oczekiwało dowództwo, albowiem do spenetrowania również oczyszczenia było jeszcze więcej obiektów, i zresztą atakujące wzdłuż laguny siły 184. pp zostawały jeszcze nadal do wnętrza tyle, co powodowało wyginanie się frontu dodatkowo zmusiło do wprowadzenia do akcji kompanii B plus L.
Tymczasem na linii ataku 184. pp 1. batalion minął linię 2. batalionu oraz wyszedł na pozycje zgodnie z planem. Kompania B posuwała się wzdłuż laguny, koledzy A na system prawny odkąd niej. Postępy kompanii A, wspieranej wskroś dwójka średnie, jeden łagodny tank oraz samobieżną haubicę 75 mm, ówczesny nadspodziewanie duże, natomiast też poniesiono niemałe straty. W rezultacie komenda nakazało zwolnienie tempa natarcia, żeby nie zaprzepaścić kontaktu z kompanią B z lewej oraz kompanią K 32. pp z prawej.
Sytuacja na odcinku kompanii B przedstawiała się inaczej. Po zniszczeniu o godz. 8.06 schronu przeciwlotniczego oraz wystrzelaniu kryjących się w tym miejscu Japończyków przywódca kompanii informował o "słabym oporze". W parę wszak minut z kolei usytuowanie zmieniła się radykalnie. Żołnierze zobaczyli nim sobą wiele budynków – niektóre nadspodziewanie duże – wśród nich zaś liczne umocnienia żelbetonowe oraz ziemne, niezniszczone również obsadzone. Wraz ze zbliżaniem się Amerykanów przemoc ognia z tych punków oporu ni stąd ni zowąd rosła. Bez wsparcia czołgów oczyszczenie obszaru wydawało się niemożliwe. Japończycy strzelali z drzew, spod zwałów pni plus gruzów. Nacierające plutony gubiły się w środku plątaninie gruzowiska dodatkowo nie wcześniejszy w środku stanie popychać się naprzód. Dowództwo batalionu zaledwie po godzinie zorientowało się w środku sytuacji.
Drugi atak, do wnętrza którym czołgi posuwały się zanim piechotą, rozpoczął się o 9.45, jednakowoż oraz pan – z braku łączności – nie przynosił efektów. W serii bezładnych pojedynków, na przestrzeni których czołgi ostrzeliwały oraz Japończyków plus Amerykanów, zaś żołnierze obu stron walczyli na granaty dodatkowo bagnety, towarzystwo B poniosła spore straty. O godz. 12.30, jak Kompania B przygotowywała się do trzeciego uderzenia, nastąpiła zmiana planu wewnątrz dowództwie 184. pp.
Zgodnie z tym planem do akcji proch wprowadzić się ponadto 2. batalion oraz przerwać zadania kompanii A 1. batalionu w środku kontynuowaniu natarcia w kierunku północy. Natomiast koledzy A. miała zmienić część przednia oraz społem z kompanią C cisnąć się do wnętrza kierunku laguny, iżby ująć do zniszczenia sił, z którymi walczono od chwili rana. Po opanowaniu wciąż powtarzających się problemów z łącznością (przez niejaki pora nie jest dozwolone było wydobyć kompanii A) oraz zlikwidowaniu kilku pozostawionych na tyłach gniazd oporu, napad ruszył wokół 13.30, aby do zmierzchu spełnić linię odległą o niecałe 100 metrów od chwili pomostu Nob Pier plus naokoło 600 metrów od chwili krańca wyspy. Teraz stało się oczywiste, że leżący najbliżej dzień przyniesie zwieńczenie walk.